Papież w Bangladeszu. Drugi dzień wizyty apostolskiej Franciszka

Drugi dzień rozpoczął się Mszą świętą w parku Suhrawardy Udyan, podczas której udzielił święceń kapłańskich ♦ Około 100 tys. wiernych (na 375 tys. katolików w Bangladeszu) uczestniczyło w Eucharystii ♦ Franciszek spotkał się z biskupami, z przedstawicielami innych religii, z grupą uchodźców Rohindża z Mjanmy, a także ze swymi zakonnymi współbraćmi - jezuitami ♦

Drugi dzień wizyty papieża Franciszka w Bangladeszu rozpoczęła Msza św. w parku Suhrawardy Udyan, w czasie której udzielił on święceń kapłańskich. Następnie w nuncjaturze apostolskiej Ojciec Święty przyjął panią premier Sheikh Hasinę, po czym odwiedził katedrę. Spotkał się z biskupami, z przedstawicielami innych religii, z grupą uchodźców Rohindża z Mjanmy, a także ze swymi zakonnymi współbraćmi – jezuitami.


Święcenia kapłańskie


Około 100 tys. wiernych (na 375 tys. katolików w Bangladeszu) uczestniczyło w Eucharystii sprawowanej przez papieża w Suhrawardy Udyan Park w Dhace po łacinie, bengalsku i angielsku. W jej trakcie Franciszek wyświęcił 16 nowych kapłanów.

Swą homilię Ojciec Święty, zgodnie ze swoim zwyczajem, oparł na tekście włoskim stosowanym w liturgii święceń. Zaznaczył, że diakoni, którzy przyjmą święcenia przez pełnioną posługę będą kontynuowali osobistą posługę nauczycielską, kapłańską i pasterską samego Jezusa Chrystusa, by służyć ludowi Bożemu i współpracować w budowaniu Kościoła. W łączności z biskupami będą głosili Ewangelię, kierowali ludem Bożym i oddawali cześć Bogu przede wszystkim przez składanie Ofiary Chrystusowej.

Zwracając się do przyszłych kapłanów Franciszek wezwał ich, by wszystkim głosili słowo Boże, oraz sami pilnie czytali i rozważali słowo Pana, „aby wierzyć w to, co przeczytaliście, nauczać tego, w co uwierzyliście, żyć tym, czego nauczaliście” – zaapelował papież. Ojciec Święty zachęcił neoprezbiterów, aby ich nauka była pokarmem dla ludu Bożego, świętość ich życia stawała się źródłem radości dla wyznawców Chrystusa. „W ten sposób słowem i przykładem będziecie budować dom Boży, to jest Kościół. Będziecie kontynuowali uświęcające dzieło Chrystusa” – zaznaczył Franciszek.

Podkreślił znaczenie świętych misteriów, w których będą brali udział neoprezbiterzy i zachęcił ich, by wraz z Chrystusem podążali w nowości życia. Wskazał, że sprawując sakramenty muszą pamiętać, że z ludu zostali i dla ludu ustanowieni, aby pomagać ludziom w dążeniu do Boga. „Z nieustanną radością i prawdziwą miłością pełnijcie posługę kapłańską Chrystusa, starając się jedynie podobać Bogu, a nie sobie samym” – powiedział Ojciec Święty.

 

 

Zaapelował także do przyszłych kapłanów, by troszczyli się o jedność ze swymi biskupami i byli im posłuszni, by byli budowniczymi jedności ludu Bożego. „Miejcie zawsze przed oczami przykład Dobrego Pasterza, który przyszedł nie po to, aby Mu służono, lecz aby służyć oraz szukać i zbawiać to, co zginęło” – stwierdził papież.

Następnie Ojciec Święty zwrócił się w improwizowanych słowach do wiernych i podziękował im za trud długiej podróży, by uczestniczyć „w tym wielkim święcie Boga”, jakim są święcenia nowych kapłanów. Zauważył, iż wskazuje to na ich umiłowanie Kościoła. Zachęcił tamtejszych katolików do życia duchem błogosławieństw i niestrudzonej modlitwy za swoich kapłanów, zwłaszcza dzisiejszych neoprezbiterów.

Przed papieskim błogosławieństwem głos zabrał arcybiskup Dhaki, kard. Patrick D’Rozario. Zauważył, że Franciszek miłuje Bangladesz, a miłość ta przyciągnęła wiernych z całego kraju. Podkreślił historyczne znaczenie miejsca, w którym sprawowana była dziś po raz pierwszy Eucharystia. W Suhrawardy Udyan Park „ojciec narodu” Mujibur Rahman ogłosił niepodległość Bangladeszu. Przypomniał, że pierwszym papieżem, który odwiedził ten kraj był bł. Paweł VI w 1970 r., który chciał okazać swe współczucie ofiarom tragicznej powodzi, w której zginęło prawie 3 mln ludzi. Kardynał wspomniał także wizytę św. Jana Pawła II, 19 listopada 1986 r., kiedy udzielił on święceń 18 neoprezbiterom. Wyraził pragnienie, aby wizyta Franciszka przyniosła obfite błogosławieństwo dla Kościoła i całej ojczyzny.


Premier, katedra, biskupi


Po zakończeniu liturgii papież powrócił do nuncjatury na obiad i krótki odpoczynek. Następnie spotkał się tam z premierem Bangladeszu panią Sheikh Hasiną Wajed, córką Sheikha Majibura Rahmana, uważanego za „ojca narodu”.

Następnie Franciszek udał się do siedziby arcybiskupa Dhaki. Jest to kompleks budynków, w skład którego wchodzą: katedra, rezydencja, dom dla księży emerytów oraz seminarium duchowne. Po przybyciu na miejsce Ojciec Święty poświecił płyty upamiętniające wizyty trzech papieży w tym kraju, pomodlił się w katedrze, po czym udał sie do domu księży emerytów na spotkanie z 12 biskupami Bangladeszu.

Na wstępie swego przemówienia do biskupów Franciszek z uznaniem wyraził się o programie duszpasterskim bengalskiego Kościoła z 1985 roku, który „uwypuklił zasady ewangeliczne i priorytety, które kierowały życiem i misją wspólnoty kościelnej w tym młodym państwie”. Zwrócił uwagę, że podstawowym tematem programu była „rzeczywistość komunii”, która nadal inspiruje misyjną gorliwość, co wyróżnia Kościół w Bangladeszu. Pochwalił jego „ducha kolegialności i wsparcia”, który znajduje on wyraz w częstych wizytach duszpasterskich i konkretnym zainteresowaniu dobrem ludu. Zachęcił bengalskich biskupów by zacieśniali więzy komunii z kapłanami, zakonnikami i zakonnicami, którzy wnoszą istotny wkład do życia katolickiego w tym kraju.

Franciszek poprosił bengalskich hierarchów by okazywali jeszcze większą bliskość wobec wiernych świeckich. „Rozpoznajcie i doceniajcie charyzmaty świeckich, mężczyzn i kobiet, i zachęcajcie ich, aby wnosili swoje dary w służbie Kościołowi i całemu społeczeństwu” – powiedział papież zwracając szczególną uwagę na rolę katechetów, którzy są prawdziwymi misjonarzami i przewodnikami modlitewnymi, zwłaszcza w obszarach najbardziej oddalonych.

Odnosząc się do przyszłorocznego zgromadzenia Synodu Biskupów na temat młodzieży zachęcił bengalskich hierarchów by myśleli o tym, jak pełniej uczynić młodych „uczestnikami radości, prawdy i piękna naszej wiary”, tak aby Bangladesz został pobłogosławiony powołaniami do kapłaństwa i życia zakonnego.

Franciszek zwrócił uwagę na znacząca aktywność społeczną Kościoła w Bangladeszu, szczególnie na pomoc rodzinom i promocji kobiet. „Ludzie tego narodu są znani ze swego umiłowania rodziny, ze swej gościnności, szacunku okazywanego swoim rodzicom i dziadkom oraz troski o osoby starsze, chore i najsłabsze” – zaznaczył Ojciec Święty i zachęcił do dalszego wspierania rodzin chrześcijańskich w ich „misji codziennego dawania świadectwa jednającej miłości Pana i ujawniania Jego mocy odkupienia”.

Papież szczególną uwagę zwrócił na tę część programu duszpasterskiego jaką jest „opcja na rzecz ubogich” i podkreślił, że wspólnota katolicka w Bangladeszu może być dumna ze swojej historii służby ubogim, zwłaszcza w obszarach najbardziej odległych i we wspólnotach plemiennych poprzez swój apostolat edukacyjny, szpitale, kliniki i ośrodki zdrowia oraz różnorodność dzieł charytatywnych. Papież wezwał aby szczególną uwagę zwrócić na obecny kryzys uchodźców. „Widzimy jak wiele jeszcze pozostało do zrobienia!” – powiedział i zachęcił do budowy „kultury miłosierdzia”.

Franciszek wskazał na wagę dialogu międzyreligijnego i ekumenicznego w Bangladeszu. Z uznaniem mówił o zaangażowaniu Kościoła na rzecz rozwijania porozumienia międzyreligijnego poprzez seminaria i programy dydaktyczne, kontakty i osobiste zaproszenia, które przyczyniają się do szerzenia dobrej woli i zgody. „Dążcie nieustannie do budowania mostów i promowanie dialogu, ponieważ starania te nie tylko ułatwiają komunikację między różnymi grupami religijnymi, ale budzą również duchowe energie potrzebne do dzieła budowania narodu w jedności, sprawiedliwości i pokoju” – zachęcił Ojciec Święty.

Franciszek przypomniał, że kiedy przywódcy religijni publicznie wypowiadają się jednym głosem przeciwko przemocy przybranej religijnością i starają się zastąpić kulturę konfliktu, kulturą spotkania, sięgają do najgłębszych duchowych korzeni swoich różnych tradycji i oddają oni również nieocenioną przysługę dla przyszłości swoich krajów i naszego świata nauczając młodych drogi sprawiedliwości.

Na zakończenie papież wyraził radość, że podróż apostolska, która zaprowadziła go do Bangladeszu, pozwoliła mu doświadczyć żywotności Kościoła i zapału misyjnego w tym kraju. „Przedstawiając Panu radości i trudności waszych wspólnot lokalnych, prośmy wspólnie o ponowne wylanie Ducha Świętego, aby nas obdarzył «odwagą głoszenia nowości Ewangelii śmiało, głośno, w każdym czasie i miejscu, także pod prąd»” – powiedział papież odwołując się do słów swojej adhortacji apostolskiej „Evangelii gaudium”.


Spotkanie międzyreligijne


Bardzo bogaty i prawdziwie międzyreligijny charakter miało spotkanie Franciszka z przedstawicielami różnych religii i wyznań chrześcijańskich w ogrodach rezydencji arcybiskupa. Zanim wygłosił on swoje przemówienie, wypowiadali się zwierzchnicy bądź najwyżsi przedstawiciele islamu, hinduizmu i buddyzmu oraz społeczeństwa obywatelskiego i miejscowej Caritas.

Ojciec Święty przybył na miejsce spotkania oryginalnym „papamobilem” – rykszą, której „kierowca” nie jechał, ale szedł obok, ciągnąc swój pojazd za kierownicę. Gdy papież zasiadł na przygotowanym dlań tronie, powitał go oficjalnie, w imieniu zebranych, kard. D’Rozario.

„Przyjmujemy Waszą Świątobliwość wśród nas jako przywódcę religijnego, który pragnie odbyć pielgrzymkę do duszy naszego narodu, tego wewnętrznego mieszkania Boga, który jest miłością, miłosierny i wszechmocny” – powiedział arcybiskup stolicy. Podkreślił, że „Bangladesz jest najlepszym przykładem harmonii religijnej dla świata” i za przewodniczącym Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego kard. Jeanem-Louisem Tauranem przypomniał, że „harmonia taka jest zakorzeniona w naszej tożsamości kulturowej, w wyznaniu naszej wiary i w szacunku dla wierzeń innych”. „Jesteśmy dumni, że strzeżemy tego najświętszego dziedzictwa w swych sercach i głęboko zasmuca nas każdy fakt jego uzurpacji lub zagrożenia” – dodał.

 

 

W tym kontekście wspomniał zwłaszcza o dramacie ludu Rohindża, „którego reprezentuje tu dziś niewielka grupa” i zaznaczył, że pod koniec tego spotkania przyjmie ich tutaj papież.

Zapewnił ponadto, że Bangladesz chce zaświadczyć o „bogactwie swego ubóstwa” w chwili, gdy świat „traci stopniowo swe prawdziwe ideały”. „Dobra nowina” tego kraju powstała z „wartości ewangelicznych, przeżywanych przez ubogich, zwłaszcza z każdego małego wysiłku na rzecz ochrony dzieci, z oświaty dla wszystkich, ze wspierania kobiet, odporności ludzi, którzy muszą stawiać czoła wszelkim nieszczęściom wywołanym przez zmiany klimatyczne, ze wzorca rozwoju kraju, postępu gospodarczego, politycznego i solidarnościowego” – wymieniał kardynał.

Wezwał do odważnego „kroczenia naprzód z nadzieją na budowanie ludzkości przez zwracanie uwagi na całościowy rozwój osoby, troskę o wspólny dom – naszą umiłowaną ojczyznę – i na te wszystkie wyniki materialne, które prowadzą do wzrastania duchowego”.

Jako drugi przemówił wielki imam i mufti Bangladeszu Mawlana Fariduddin Masud. W imieniu miejscowej wspólnoty muzułmańskiej zapewnił, że „jedynym środkiem na zło nienawiści, zawiści oraz konfliktów między narodami, grupami ludzkimi i różnymi religiami jest pełna współczucia miłość, głoszona i praktykowana przez wielkich tego świata”. W tym kontekście mówca pochwalił „liczne wysiłki”, podejmowane przez Franciszka „w celu zachęcania i wspierania ludzkości, gdy zabiera on głos w imieniu uciskanych, bez względu na religię, przynależność do kast i narodowość”. „Jest to wielkim natchnieniem dla nas wszystkich. Szczególnie Jego silne poparcie dla Rohindżów doprowadzi do pomyślnego wyniku obecne wysiłki na rzecz zapewnienia poszanowania ich podstawowych praw ludzkich” – dodał z przekonaniem lider islamski.

W podobnym duchu wypowiedział się także przywódca społeczności hinduskiej Swami Dhuruveshananda Adhyakska. Podkreślił, że „nasze poglądy religijne mogą się różnić, ale cel jest ten sam: mamy obowiązek trwać mocno w ideałach, w które wierzymy, okazując obowiązek szanowania poglądów innych”. Zresztą przesłaniem powszechnym, ważnym dla każdej religii jest być dobrym i praktykować dobro – podkreślił przedstawiciel hinduizmu.

Z kolei buddyjski patriarcha Sanghanayaka Suddhananda Mahathero przywołał jako najbardziej znaczące dla wizerunku papieża fakt umycia przez niego nóg młodym uchodźcom afrykańskim. Przypomniał też historyczną wizytę Jana Pawła II w Bangladeszu w 1986, po czym odwołał się do doświadczeń osobistych, gdy jako mnich buddyjski poświęcił „całe swe istnienie służbie ludzkości w sierocińcu w Dharmarajika”. Przyznał, że w jego działalności filantropijnej „wielkim błogosławieństwem była pomoc organizacji o inspiracji chrześcijańskiej, jak również bardzo cenne było wsparcie ze strony wielu innych wspólnot z całego świata”.

Patriarcha zapewnił, że „harmonia jest czynnikiem tworzącym Bangladesz” i przypomniał, że premier tego kraju Shekh Hasina ogłosił „tolerancję zero” wobec „wszelkich prób siania niezgody”. „Zebraliśmy się tutaj, aby prosić jednogłośnie o błogosławieństwo pokoju i braterstwa dla naszego kraju” – zakończył swe przemówienie przywódca buddyjski.

W imieniu społeczeństwa obywatelskiego głos zabrał emerytowany profesor Uniwersytetu w Dhace – Anisuzzaman. Nawiązał on do dramatu Rohindżów, zwracając uwagę, że „codziennie tysiące osób, pozbawionych nadziei, przekraczają granice Bangladeszu, aby móc przeżyć”. Zaapelował więc do wspólnoty międzynarodowej, która – jak to ujął Franciszek – „ma wielki obowiązek interweniowania, aby ustały te godne ubolewania zbrodnie, unicestwiające godność ludzką”.

Ostatnim mówcą był Theophil Nokrek z Caritas Bangladeszu, który odczytał orędzie w imieniu społeczności chrześcijańskiej. „Jeśli dziś jesteśmy tutaj razem jako członkowie i przedstawiciele różnych religii i wyznań chrześcijańskich, to zawdzięczamy to tej zgodzie i pokojowi, które są owocem zwykłej religijności naszego ludu, niezależnie od swego wyznania” – podkreślił mówca, powołując się na doświadczenie 45 grup etnicznych zamieszkujących ten kraj. „Ten duch wzajemnego przyjęcia pozwala ustanawiać braterskie stosunki między młodzieżą naszych licznych instytucji oświatowych, jak również w miejscach opieki dla chorych i potrzebujących” – oświadczył Nokrek.

 

 

Po tych przemówieniach głos zabrał papież, który wcześniej serdecznie przywitał się i zamienił kilka słów z każdym mówcą. Zaapelował w swym przemówieniu o kształtowanie kultury spotkania, dialogu i współpracy w służbie rodzinie ludzkiej. Zachęcił do przeciwdziałania wirusowi politycznej korupcji, destrukcyjnym ideologiom religijnym, pokusie zamykania oczu na potrzeby ubogich, uchodźców, mniejszości prześladowanych i najsłabszych.

Ojciec Święty podkreślił, że spotkanie z przedstawicielami różnych wspólnot religijnych stanowi bardzo ważny moment jego wizyty w tym kraju. „Zebraliśmy się, aby pogłębić naszą przyjaźń i wyrazić wspólne pragnienie daru prawdziwego i trwałego pokoju” – zaznaczył w przemówieniu. Podziękował przedstawicielom muzułmanów, hinduistów, buddystów i chrześcijan, a także władz cywilnych za ich słowa powitania, w których mówiono o pragnieniu zgody, braterstwa i pokoju, zawartych w nauczaniu religii świata. Wyraził także wdzięczność anglikańskiemu biskupowi Dhaki i różnym wspólnotom chrześcijańskim za ich obecność.

„Niech to nasze spotkanie będzie wyraźnym znakiem wysiłków zwierzchników i wyznawców religii, obecnych w tym kraju, aby żyć razem we wzajemnym szacunku i w dobrej woli” – powiedział Ojciec Święty. Przypomniał, że w Bangladeszu prawo do wolności religijnej jest zasadą podstawową i wyraził nadzieję, że będzie ono napomnieniem dla tych, którzy usiłują wzniecać podziały, nienawiść i przemoc w imię religii.

Zwrócił uwagę, że szczególnie pocieszającym znakiem naszych czasów jest to, że wierzący i ludzie dobrej woli coraz częściej czują się powołani do współpracy w kształtowaniu kultury spotkania, dialogu i współpracy w służbie rodzinie ludzkiej. „Wymaga to czegoś więcej niż samej tylko tolerancji” – zaznaczył papież i wskazał na potrzebę wzajemnego zaufania i zrozumienia, aby zbudować jedność, która pojmuje różnorodność nie jako zagrożenie, ale jako potencjalne źródło ubogacenia i rozwoju.

Franciszek rozwinął następnie ideę „otwartości serca”, która – według niego – jest warunkiem kultury spotkania. Po pierwsze „jest ona bramą”, ale nie jako abstrakcyjna teoria, lecz jako przeżyte doświadczenie wymaga dobrej woli i akceptacji. Nie należy też mylić jej z obojętnością lub powściągliwością w wyrażaniu najgłębszych wierzeń. „Owocne angażowanie się razem z drugim oznacza dzielenie się naszymi odmiennymi tożsamościami religijnymi i kulturowymi, ale zawsze z pokorą, uczciwością i szacunkiem” – powiedział Ojciec Święty.

Zaznaczył następnie, że „otwartość serca” jest też podobna do „drabiny”, która dociera do Absolutu. Wskazał na potrzebę nadprzyrodzonego wymiaru działalności, aby zobaczyć wszystkie sprawy w ich prawdziwej perspektywie. „Z każdym krokiem nasza wizja stanie się jaśniejsza i otrzymamy siłę, aby wytrwać w staraniach o zrozumienie i docenienie innych i ich punktu widzenia. W ten sposób znajdziemy mądrość i siłę potrzebną, aby wyciągnąć do wszystkich rękę przyjaźni” – wyjaśnił papież.

I wreszcie „otwartość serca” to także „droga”, która prowadzi do poszukiwania dobra, sprawiedliwości i solidarności Franciszek podkreślił, że religijna troska o dobro bliźniego, „wypływająca z otwartego serca, płynie jak bezkresna rzeka, nawadniając jałowe ziemie nienawiści, korupcji, biedy i przemocy, które tak bardzo niszczą ludzkie życie, dzielą rodziny i oszpecają dar stworzenia”.

Papież z uznaniem mówił o wspólnotach religijnych Bangladeszu, które zaangażowały się w działania o ochronę stworzenia, troski o Ziemię. Nawiązał do klęsk żywiołowych, nękających Bangladesz w ostatnich latach. „Myślę również o wspólnym wyrażaniu bólu, modlitwy i solidarności, jakie towarzyszyło tragicznemu zawaleniu się Rana Plaza, które odcisnęło się w pamięci wszystkich” – powiedział Ojciec Święty. Podkreślił, że duch otwartości, akceptacji i współpracy między wierzącymi nie tylko przyczynia się do kultury zgody i pokoju, ale jest też jej siłą napędową.

W imię „otwartości serca” zachęcił do przeciwdziałania wirusowi politycznej korupcji, niszczycielskim ideologiom religijnym, pokusie zamykania oczu na potrzeby ubogich, uchodźców, mniejszości prześladowanych i najsłabszych. „Jakże potrzebna jest wielka otwartość, aby przyjąć osoby w naszym świecie, zwłaszcza młodych, którzy czasami czują się samotni i zdezorientowani w poszukiwaniu sensu życia!” – stwierdził Franciszek.

Na zakończenie podziękował wszystkim za wysiłki promowania kultury spotkania i zapewnił o modlitwie, aby wraz z ukazaniem wspólnego zaangażowania wyznawców religii w rozpoznanie dobra i wcielanie go w życie, pomogli wszystkim wierzącym we wzrastaniu w mądrości i świętości oraz współpracy, by budować świat coraz bardziej ludzki, zjednoczony i pokojowy.


Rohindża i jezuici


Po przemówieniu, gorąco przyjętym przez zebranych, do Franciszka podeszła grupa 18 uchodźców Rohindża w różnym wieku, którzy opowiedzieli mu o swych tragicznych przeżyciach w kraju pochodzenia – Mjanmie, z której zostali wypędzeni, i w obozach na terenie Bangladeszu.

Po dłuższej rozmowie, jaka wywiązała się między nim a jego gośćmi, Ojciec Święty w krótkim improwizowanym poprosił ich o przebaczenie w imieniu tych, którzy ich prześladowali, zadając tyle cierpienia. – Także ci bracia i siostry są obrazem Boga żywego. Tradycja waszej religii mówi, że Bóg wziął wodę i zmieszał z nią sól, duszę ludzi. Wszyscy nosimy w sobie sól Boga. Także ci bracia i siostry – mówił papież. Poprosił uchodźców Rohindża, by byli zdolni udzielić przebaczenia, o które ich prosimy.

– Bądźmy nadal blisko nich, by zostały uznane ich prawa. Nie zamykajmy serca, nie patrzmy w inną stronę. Obecność Boga dzisiaj nazywa się także Rohindża – podkreślił Franciszek.

Na zakończenie drugiego dnia wizyty papież spotkał się jeszcze ze swymi współbraćmi zakonnymi – 16 jezuitami pracującymi w Bangladeszu. – I znowu wiele pytań, odpowiedzi, spostrzeżeń, humoru, wspomnień, wizji przyszłości… – napisał na swym koncie na Twitterze o. Antonio Spadaro, redaktor naczelny jezuickiego pisma „La Civiltà cattolica”, który towarzyszy Franciszkowi w jego azjatyckiej podróży.

KAI