Franciszek zakończył czterodniową wizytę w Mjanmie. Na koniec odprawił w katedrze Mszę dla młodzieży

Na czterodniową wizytę papieża w Mjanmie w dniach 27-30 listopada złożyły się dwie Msze św. w Rangunie, jedna z udziałem 150 tys. wiernych, druga z młodzieżą ♦ Franciszek spotkał się także z przedstawicielami armii, religii, prezydentem, szefową rządu, władzami, korpusem dyplomatycznym, Najwyższą Radą Mnichów Buddyjskich „Sangha” oraz biskupami
Po krótkiej ceremonii pożegnania z udziałem m.in. ministra kancelarii prezydenta, biskupów i duchowieństwa papieski samolot BIMAN – Bangladesh Airlines odleciał przed godz. 14.00 czasu miejscowego (9.00 czasu polskiego) z międzynarodowego lotniska w Rangunie do stolicy Bangladeszu, Dhaki. Tam, po pokonaniu ponad 1 tys. km i ponad 2 godz. lotu spodziewany jest ok. godz. 15.00 (10.00 czasu polskiego).

Na czterodniową wizytę papieża w Mjanmie w dniach 27-30 listopada złożyły się dwie Msze św. w Rangunie, jedna z udziałem 150 tys. wiernych, druga z młodzieżą i spotkania z: przedstawicielami armii, religii, prezydentem, szefową rządu, władzami, korpusem dyplomatycznym, Najwyższą Radą Mnichów Buddyjskich „Sangha” oraz biskupami.

Podczas czwartkowej Mszy św. w katedrze Najświętszej Maryi Panny w Rangunie papież zachęcił młodzież do niesienia światu dobrej nowiny. Było to jego ostatnie spotkanie publiczne w Mjanmie, nie licząc pożegnania na lotnisku.

Już przed świątynią witały papieża liczne rzesze młodzieży. Liturgia sprawowana była według formularza na święto św. Andrzeja Apostoła.

W homilii Franciszek odnosząc się do śpiewu zgromadzonej w katedrze młodzieży Mjanmy nazwał ją „miłym dźwiękiem” i „dobrą nowiną” ponieważ „będąc konkretnymi znakami wiary Kościoła Jezusa Chrystusa, przynoszą radość i nadzieję, które nigdy się nie skończą”.

„Niektórzy zastanawiają się, jak można mówić o dobrych nowinach, gdy wielu wokół nas cierpi. Gdzie są dobre nowiny, gdy tyle niesprawiedliwości, ubóstwa i nędzy rzuca cień na nas i na nasz świat?” – pytał Franciszek i wezwał młodych: „Chciałbym, aby ludzie wiedzieli, że wy, młodzi mężczyźni i kobiety z Mjamny nie boicie się wierzyć w dobrą nowinę Bożego miłosierdzia, ponieważ ma ono imię i twarz: Jezusa Chrystusa. Jako posłańcy tej dobrej nowiny bądźcie gotowi, by dać słowo nadziei Kościołowi, waszej ojczyźnie, światu. Bądźcie gotowi zanieść dobrą nowinę braciom i siostrom, którzy cierpią i potrzebują waszych modlitw i solidarności, ale także waszej pasji na rzecz praw człowieka, sprawiedliwości i rozwoju tego, czym obdarza Jezus: miłości i pokoju”.

Franciszek przywołał trzy pytania św. Pawła z dzisiejszych czytań mszalnych: „Jakże mieli uwierzyć w Tego, którego nie słyszeli?” Jakże mieli usłyszeć, gdy im nikt nie głosił? Jakże mogliby im głosić, jeśliby nie zostali posłani?” i odpowiedział: „Ale nie lękajcie się! Jako życzliwy Ojciec, może lepiej byłoby powiedzieć, dziadek!, nie chcę, żebyście musieli sobie radzić sami z tymi pytaniami”

Rozważając pierwsze pytanie: „Jakże mieli uwierzyć w Tego, którego nie słyszeli?” Franciszek zwrócił uwagę, że nasz świat pełen jest wielu hałasów i zakłóceń, które mogą przytłumić głos Boga i zachęcił aby znajdować Boga w osobach, które byłyby autentyczne i umiejących słuchać. Podkreślił, że autentyzm najlepiej kształtować na modlitwie do Boga i świętych, którzy są „naszymi przyjaciółmi w niebie”.

Przywołał postać św. Andrzej, którego święto jest dzisiaj obchodzone. „Był prostym rybakiem, a stał się wielkim męczennikiem, świadkiem miłości Jezusa. Ale zanim stał się męczennikiem, popełnił swoje błędy i musiał być cierpliwym, aby stopniowo uczyć się, jak być prawdziwym uczniem Chrystusa” – powiedział Franciszek i wezwał: „Również wy nie bójcie się uczyć na swoich błędach! Niech święci poprowadzą was do Jezusa, ucząc was, abyście złożyli swoje życie w Jego ręce”.

Zachęcił młodych Mjanmy aby dzieliła się z Jezusem swoimi lękami i zmartwieniami, marzeniami i nadziejami. „Pielęgnujcie wasze życie wewnętrzne, jak czynilibyście z ogrodem lub polem” – powiedział Ojciec Święty.

Odpowiadając na drugie pytanie: „Jakże mieli usłyszeć, gdy im nikt nie głosił?” Franciszek wezwał młodych aby byli „uczniami-misjonarzami”, posłańcami dobrej nowiny Jezusa. „Nie bójcie się czynić rabanu, zadawać pytań, które zmuszają ludzi do myślenia! Zróbcie trochę hałasu! – zaapelował Franciszek i zachęcił młodzież aby „krzyczała swoim życiem i sercem” i była „znakiem nadziei dla zniechęconych, chorych, obcokrajowców i samotnych.

Odnosząc się do ostatniego pytania: „Jakże mogliby im głosić, jeśliby nie zostali posłani?” papież przypomniał, że na zakończenie Mszy św. wszyscy zostaną posłani, by podjąć otrzymane dary i dzielić się nimi z innymi osobami. Przypomniał słowa Jezusa skierowane do św. Andrzeja i jego brata Szymona Piotra „Pójdźcie za Mną!” i dodał: „Oto, co znaczy być posłanym: iść za Chrystusem, nie rzucać się naprzód o własnych siłach!”

Papież zachęcił młodych by poszli za Jezusem jako kapłani, osoby konsekrowane, małżonkowie i stali się w ten sposób „rybakami ludzi”. „Bez względu na to, jakie będzie wasze powołanie, zachęcam was: bądźcie odważni, bądźcie szczodrzy, a przede wszystkim bądźcie radośni!” – powiedział Franciszek i na zakończenie wezwał: „Obyście jak Maryja, wszyscy byli łagodni, ale mężni w niesieniu Jezusa i Jego miłości do innych!”

Hasłem pielgrzymki były słowa: „Miłość i Pokój”. Była to pierwsza wizyta głowy Kościoła katolickiego w historii tego południowoazjatyckiego kraju, w którym ok. 90 proc. mieszkańców wyznaje buddyzm, a katolików jest ok. 700 tys.

Drugi etap 21. podróży zagranicznej Franciszka prowadzi go do Bangladeszu. W stolicy tego kraju, Dhace, Ojciec Święty spędzi trzy dni, a hasłem jego wizyty są słowa „Zgoda i Pokój”. Jest on trzecim papieżem, który odwiedzi ten kraj, w 1986 r. był z wizytą Jan Paweł II a w 1970 Paweł VI na krótko odwiedził Dhakę, wtedy stolicę Wschodniego Pakistanu, a dziś Bangladeszu.

KAI