Gaudete et Exultate: Świętość jest dla ciebie!

Aby być świętymi, nie trzeba być biskupami, kapłanami, zakonnikami ani zakonnicami! To przestrzeń spotkania naszej słabości z Bożą łaską - pisze papież Franciszek w ogłoszonej dziś adhortacji "Gaudete et Exultate" (Cieszcie się i radujcie).

Prezentacja polskiego tłumaczenia dokumentu odbyła się w KAI w tym samym czasie, w którym w Rzymie przedstawiano światu wersję w innych językach. W polskiej prezentacji wzięli udział teolog o. prof. Jacek Salij OP, rzecznik Episkopatu ks. Paweł Rytel-Adrianik, o. Stanisław Tasiemski OP – autor tłumaczenia oraz Marcin Przeciszewski, redaktor naczelny KAI.

„Gaudete et Exultate” ma 5 rozdziałów i 177 paragrafów, więc jest dość obszernym dokumentem.

– Ta adhortacja nie ma być w zamierzeniu papieża traktatem o świętości, ale pomóc ukazać powołanie do świętości w aktualnej sytuacji świata – podkreślał o. Stanisław Tasiemski z KAI, który tłumaczył tekst dokumentu.

Jej główne myśli koncentrują się wokół tego, jaki jest współczesny święty, gdzie może swoją drogę realizować i co mu na tej drodze zagraża. Wśród największych zagrożeń papież wymienił współczesną formę gnostycyzmu czyli przedkładanie wiedzy i rozwoju osobistego nad relacje z innymi oraz neo-pelagianizm czyli postawę uważania się za lepszych moralnie od innych.

 

– Nie chodzi o to, że papież zajmuje się starożytnymi herezjami, ale o to, że zauważył ich obecność w sposobie myślenia i życia współczesnych ludzi – podkreślał ks. Paweł Rytel-Adrianik.

Według papieskich obserwacji współcześni gnostycy to ci, którzy zdobywanie wiedzy i gromadzenie danych cenią bardziej niż budowanie relacji z ludźmi. W przypadku chrześcijan zaś gnostycyzm ów ma polegać na przekonaniu, że dzięki wiedzy i wyjaśnieniom można zrozumieć całą Ewangelię. 

Z kolei drugie zagrożenie na drodze do świętości to współczesny pelagianizm czyli kult własnej silnej woli i wiara w to, że moja własna doskonałość moralna czyni mnie świętym i lepszym od innych.

 

„Gaudete et Exultate” kreśli również obraz świętego w rozumieniu papieża Franciszka. To przede wszystkim ktoś pozostający w silnej i bezpośredniej relacji z Bogiem, ale jednocześnie nie uciekający od świata i jego wyzwań, lecz starający się przemieniać go na miarę własnych możliwości i powołania, w jakim się znajduje. W tym kontekście papież w bardzo prostych słowach zachęca wszystkich, by nie bali się świętości w swoim codziennym życiu. „Wszyscy jesteśmy powołani, by być świętymi, żyjąc z miłością i dając swe świadectwo w codziennych zajęciach, tam, gdzie każdy się znajduje. Jesteś osobą konsekrowaną? Bądź świętym, żyjąc radośnie swoim darem. Jesteś żonaty albo jesteś mężatką? Bądź świętym, kochając i troszcząc się o męża lub żonę, jak Chrystus o Kościół. Jesteś pracownikiem? Bądź świętym wypełniając uczciwie i kompetentnie twoją pracę w służbie braciom. Jesteś rodzicem, babcią lub dziadkiem? Bądź świętym, cierpliwie ucząc
dzieci naśladowania Jezusa. Sprawujesz władzę? Bądź świętym, walcząc o dobro wspólne i wyrzekając się swoich interesów osobistych” (pkt 14).

ad/Stacja7