Orszaki Trzech Króli w całej Polsce. Świadectwo wiary i rodzinne świętowanie

Ulicami 644 miejscowości w Polsce i 16 na świecie przeszły 6 stycznia Orszaki Trzech Króli • Uliczne jasełka, których zwieńczeniem był pokłon Jezusowi w stajence, odbyły się już po raz dziesiąty • W tym roku pod hasłem "Bóg jest dla wszystkich"

Uczestnicy Orszaków przypominali, że są one nie tylko świadectwem przywiązania do wiary, ale okazją do rodzinnego świętowania, które łączy pokolenia i pomaga zrozumieć istotę Bożego Narodzenia.

„Bóg jest dla wszystkich”

Hasło tegorocznego Orszaku Trzech Króli: „Bóg jest dla wszystkich” to, jak mówią organizatorzy, przypomnienie, że do poznawania Narodzonego Jezusa zaproszeni są wszyscy, także ci, którzy są daleko od Boga, albo dochodzą do Niego poprzez rozum, a nie wiarę.

„To zaproszenie także dla niepraktykujących, by doświadczyli ciepła betlejemskiej Stajenki – otwartej dla każdego. Tym bardziej, że święto Epifanii przypomina nam, że Bóg jest gotów przyjąć każdego, że On jest dla wszystkich, także tych, którzy starają się do niego dotrzeć rozumem, a nie wiarą. Tak, jak Trzej Królowie, którzy nie znali Objawienia. Oni studiowali przyrodę, kosmos i doszli do wniosku, że wydarzyło się coś wyjątkowego – wyjaśniał w rozmowie z KAI Piotr Giertych, pomysłodawca Orszaku Trzech Króli.

Do hasła tegorocznego orszaku nawiązywali też biskupi, którzy w całej Polsce modlili się wspólnie z uczestnikami ulicznych jasełek.

„Orszak wpisuje się w tradycję przybycia zalążków narodów do Chrystusa, żeby oddać Mu pokłon. Ci, którzy byli poza wiarą Izraela i wierzyli w stworzenie jako bóstwo, znaleźli się wobec samego Stworzyciela. Oddali hołd Jezusowi Chrystusowi jako Bogu i Człowiekowi” – przypominał w Poznaniu przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki, zaznaczając, że to właśnie pokłon Trzech Mędrców dał początek misyjnej działalności Kościoła.

Także Prymas Polski abp Wojciech Polak podkreślał, że hasło tegorocznego orszaku przypomina o istocie uroczystości Objawienia Pańskiego.

„Bóg jest naprawdę dla wszystkich – dla tych bliskich i dalekich, dla swoich i obcych, dla szczęśliwych i zagubionych, dla smutnych i radosnych, dla ludzi bogatych i biednych, dla rodzin i dla osób samotnych, dla bezdomnych i wciąż poszukujących swego miejsca w życiu, dla usuwanych przez innych na margines i wszystkich zapomnianych, dla nielubianych i pogardzanych” – przypominał podczas homilii poprzedzającej gnieźnieński orszak.

Z kolei metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz, który poprowadził stołeczny Orszak Trzech Króli, przypomniał, że skoro Bóg jest dla wszystkich, to także Kościół powinien być otwarty na przyjęcie każdego człowieka.

„Narodzony w Betlejem Chrystus przyszedł dla zbawienia wszystkich ludzi – przypomniał hierarcha, zwracając uwagę, że do żłóbka betlejemskiego przyszli przedstawiciele narodów pogańskich. – W ten sposób Pan Bóg chciał pokazać, że Pan Jezus przyszedł zbawić nie tylko naród wybrany, ale przyszedł zbawić wszystkich ludzi, niezależnie od koloru skóry, pochodzenia, mądrości i zamożności” – mówił.

Wezwanie do ewangelizacji i pogłębiania wiary

Biskupi przypominali także, że barwne korowody, przybliżające istotę uroczystości Objawienia Pańskiego, są także zachętą, by chrześcijanie nieustannie wyruszali w drogę, która pomoże im pogłębić wiarę.

„Jeśli nie poddamy temu, jakim się nam Bóg objawia, to zaczynamy Go widzieć na swój obraz i podobieństwo! Wyobrażamy sobie Boga tak, jakbyśmy chcieli, żeby służył naszym rozmaitym interesom. To święto Objawienia jest bardzo ważne, byśmy nie trafiali tylko do pałacu Heroda, ale doszli do stajni Jezusowej” – mówił w Łodzi abp Grzegorz Ryś.

Z kolei bp Marek Solarczyk, który odprawił Mszę św. i uczestniczył w orszaku na warszawskim Tarchominie, zachęcał by za przykładem mędrców ze Wschodu nieść prawdę o Bogu innym. „W tak wielu momentach naszego życia – począwszy od sakramentu chrztu św. kiedy otrzymaliśmy Ducha Świętego, poprzez sakrament bierzmowania – otrzymaliśmy blask Bożej Chwały jaśniejący niczym dar złota. Jakże potrzeba, by niczym dym palącego się kadzidła – wnosić moc Chrystusa w każdą sytuację życia – zarówno tą pełną radości, jak i tę trudną a niekiedy również niezwykle bolesną jak choroba czy śmierć najbliższej osoby” – mówił przewodniczący Rady KEP ds. Duszpasterstwa Młodzieży.

O potrzebie ewangelizacji mówił dziś także bp Piotr Greger, który towarzyszył orszakowi w Bielsku-Białej. „Aby ewangelizować, wcale nie trzeba daleko wyjeżdżać. Ludzi zrezygnowanych, wątpiących, niewierzących, poszukujących mamy wokół siebie, wystarczy się dobrze rozglądnąć. To my musimy im głosić Jezusa, który dla nas się narodził” – zaznaczył.

Rodzinne świętowanie odpowiedzią na komercjalizację świąt

W wielu miejscach w Polsce powracały dziś refleksje nt. tego, że rodzinne świętowanie i wspólna modlitwa, to „antidotum” na komercjalizację świąt Bożego Narodzenia, która każdego roku staje się coraz bardziej natarczywa i oddala od istoty tego biblijnego wydarzenia.

Biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz zestawił przedświąteczną „pogoń” za zakupami i prezentami z postawą Trzech Króli, podążających za betlejemską gwiazdą.

„Postawa mędrców ze Wschodu nazywanych królami jest całkowicie odmienna. Oni posiadają zarówno wiedzę, jak i bogactwo, a jednak szukają czegoś, a raczej Kogoś więcej. Inwestują w te poszukiwania, wszystko, czym dysponują. Ich wzajemne relacje charakteryzują się braterstwem. Co za wspaniały wzór dla nas! W postawie mędrców ze Wschodu wyraża się wyjątkowość osoby ludzkiej, wielkość jej powołania” – podkreślał hierarcha.

Także bp Marian Florczyk zachęcał, by na wzór Trzech Mędrców odnajdywać w Jezusie prawdziwą radość. „Zmaterializowaliśmy i skomercjalizowaliśmy święta i radość. Dlatego ona jest w nas taka okaleczona. Po świętach czujemy się zmęczeni, ale nie radośni, że narodził się Zbawiciel. To Jezus jest źródłem szczerej i autentycznej radości, nie zastawiony stół i prezenty, nie żadna ‚magia’ świątecznego czasu. Niech nie zwycięża w nas smutek i knucie Heroda. Niech nas uniesie radość, ta autentyczna. Nasz Zbawiciel się urodził” – przekonywał uczestników orszaku, zgromadzonych w kieleckiej bazylice.

Niepodległość i dziedzictwo chrześcijańskie

Tegoroczny Orszak Trzech Króli stał się też okazją do dziękczynienia za 100-lecie niepodległości Polski. Biskupi wzywali też do pielęgnowania wartości chrześcijańskich w narodzie polskim i w Europie.

Metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski przypominał, że Kościół przez wieki głosi światu ciągle te same prawdy, że narodził się Zbawiciel, którym jest Mesjasz. „Trzeba zatem, abyście w to uwierzyli. Tę prawdę przyjęli i według niej stosowali wasz sposób myślenia i postępowania. To z niezmierną mocą z pokolenia na pokolenie głosi Kościół. Ale są także te siły w świecie, które były, są i zapewne będą czyniły wszystko, abyśmy pozostawali w krainie mroków. Abyśmy tak jak owa Jerozolima z Herodem, pozostali głusi na obecność Boga pośród nas – mówił hierarcha. Za papieską adhortacją „Ecclesia in Europa” przestrzegał przed utratą pamięci i tożsamości chrześcijańskiej i zachęcał do wspólnego pielęgnowania wartości stanowiących fundament chrześcijaństwa i jedności narodowej.

O tym przesłaniu płynącym z dzisiejszej uroczystości wspominał też prezydent Polski Andrzej Duda, który wraz z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą uczestniczył w orszaku w Skoczowie. „Wielu z nas połączonych jest wartościami religijnymi, wyznania, wiary, ale wszyscy jesteśmy połączeni wielką wartością niepodległej Rzeczypospolitej, naszej polskiej, naszego państwa” – mówił.

Orszak ze św. Stanisławem Kostką

W Płocku Orszak Trzech Króli i obchody uroczystości Objawienia Pańskiego rozpoczęły obchody Jubileuszowego Roku Świętego Stanisława Kostki. Wiernych zawierzono jego opiece, a ulicznym jasełkom towarzyszył portret i relikwie młodego świętego. Do jego postaci nawiązywał też w dzisiejszym nauczaniu bp Piotr Libera,

Hierarcha przypominał, że ten znany na cały świecie polski święty, młody szlachcic i kleryk jezuicki, patron dzieci i młodzieży, od XVII wieku patron Korony Polskiej i Litwy, a od niedawna na nowo pierwszorzędny patron diecezji płockiej – w niej się urodził, uczył się znaku krzyża i „Ojcze nasz”, klękał do modlitwy i śpiewał po raz pierwszy „Bogarodzicę”.

Bp Libera przypomniał też, że św. Stanisław Kostka był młodym człowiekiem z charakterem. Porwany przez wielkie ideały odnowy Kościoła w dobie kontrreformacji, dotarł do Wiednia, do jednego z najlepszych kolegiów jezuickich. Chciał jednak więcej, więc obrał sobie za życiowe motto słowa „Ad maiora natus sum” – „Do wyższych rzeczy jestem zrodzony”. Jest to starożytne motto, wzięte od Seneki, które zachęca do tego, aby „sposobić się do orlich lotów”.

Biskup płocki zaprosił też wiernych na całoroczną wędrówkę ze św. Stanisławem Kostką, w którą tym płockim, królewskim i Stanisławowym Orszakiem wyruszono: „Nie bójmy się wracać inną drogą – drogą ideałów, porzucenia wygodnej kanapy lenistwa, zakasania rękawów w zmaganiu się ze swoimi wadami czy duchową pustką. Załóżmy solidne górskie buty i wyruszajmy!” – zaapelował.

***

Tegorocznemu 10. Orszakowi Trzech Króli towarzyszyła też kwesta pod hasłem „Mędrcy dla Wschodu”. Dochód zasili placówki edukacyjne na Ukrainie i na Litwie a także placówkę niosącą pomoc młodzieży ze Wschodu przebywającej na terenie Polski.

Idea Orszaków Trzech Króli wyrosła z jasełek przygotowywanych wspólnie przez uczniów i rodziców warszawskiej szkoły dla chłopców „Żagle”, prowadzonej przez Stowarzyszenie „Sternik”. Każdego roku przybywa ok. 100 nowych orszaków w Polsce, a od kilku lat organizowane są one także przez środowiska polonijne i polskich misjonarzy zagranicą. Uczestników ulicznych jasełek pozdrawia także papież podczas południowej modlitwy Anioł Pański.

KAI