Rodziny z pogrążonego w wojnie Doniecka są na wakacjach w Polsce

Na co dzień żyją w wojennej traumie, teraz odpoczywają w Polsce, aby na chwilę zapomnieć o swojej sytuacji. Grupa 40 osób z Doniecka spędza wakacje w Kalwarii Zebrzydowskiej na zaproszenie Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie przy KEP i Fundacji "Pomoc Polakom Donbasu".

– Chcieliśmy, żeby ci, którzy na co dzień żyją w wojennej traumie mogli od tego wszystkiego odetchnąć, zobaczyć Polskę, a także spotkać się swoimi parafianami, którzy wyjechali wcześniej z Doniecka i obecnie mieszkają w Polsce i tu na nowo organizują swoje życie – wyjaśnia w rozmowie z KAI ks. Leszek Kryża TChr, dyrektor Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie przy KEP. Jak dodaje, wśród przybyłych na wypoczynek są osoby polskiego pochodzenia, a wszystkich łączy zaangażowanie w życie jedynej donieckiej parafii katolickiej. Podczas pobytu w Polsce, odwiedzili już m.in. Wadowice, Wieliczkę, wzięli też udział w tegorocznym Wielkim Odpuście Tuchowskim. Jak podkreśla ks. Kryża, dla wielu osób, nawet o polskich korzeniach, trwający pobyt, to pierwszy osobisty kontakt z Polską.

Pytany o to, czy goście nie zechcą „skorzystać z okazji” i pozostać w Polsce, kapłan zaprzecza.

– Na razie wiemy, że wszyscy wrócą do Doniecka. A jaką decyzję podejmą w przyszłości? To zależy od ich wspomnień, jakie stąd wywiozą, a także od możliwości finansowych – wyjaśnia. Zachęca też do nawiązania kontaktu z przybyłymi, za pośrednictwem Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie lub Fundacji „Pomoc Polakom Donbasu”.

Licząca 40 osób grupa, która przybyła do Polski, składa się z osób w różnym wieku – przede wszystkim rodzin. To parafianie z kościoła p.w. św. Józefa Robotnika w Doniecku – jedynej parafii w mieście, które od czasu wojny na wschodniej Ukrainie pozostaje w granicach tzw. Donieckiej Republiki Ludowej. Parafią opiekuje się jedyny katolicki duszpasterz, przebywający na terenie samozwańczej republiki: chrystusowiec ks. Mikołaj Pilecki.

KAI/ad